21 grudnia, zanim większość z Nas wyjechała do swoich domów, cała społeczność Naszej placówki uczestniczyła w spotkaniu opłatkowym. Przygotowania do tego wieczoru rozpoczęły się znacznie wcześniej. Kilka tygodni trwały próby do przedstawienia oraz budowanie scenografii. Malowaliśmy świąteczne lampiony, ubieraliśmy choinkę oraz pomagaliśmy w kuchni w przygotowaniu potraw. Potem wszystko potoczyło się szybko. Na początek przedstawienie pod tytułem „Betlejem to my’ przygotowane przy wielkim zaangażowaniu Pani Iwonki oraz Pani Agnieszki. Na gitarze akompaniował Pan Maciek.
„Betlejem to my” – to hasło przewodnie naszych jasełek, w których sceny z czasów narodzin Jezusa przeplatały się ze współczesnością. Wszystko po to, aby pokazać nam, że często deklarujemy, iż gdyby u nas było Betlejem, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej, zaprosilibyśmy Maryję i Józefa do siebie. Często jednak zapominamy, że Chrystus jest w każdym człowieku, którego spotykamy. Okazuje się wtedy, że nie zawsze chcemy usłyszeć pukanie do naszych drzwi, znaleźć miejsce. Tym samym pokazujemy, że tak naprawdę nasze serca nie są otwarte na Jezusa.
Wszystko udało się naprawdę świetnie. Wprawdzie czasem zapominaliśmy słów tekstu, ale brak tremy i nasza spontaniczność sprawiły, że te momenty pomyłek wyglądały bardzo naturalnie, zupełnie jak zamierzone sceny komediowe. Tak o tym mówili oglądający przedstawienie przedstawiciele dyrekcji, wychowawcy, nauczyciele, inni pracownicy MOW oraz rodzice, którzy przyjechali na nasze spotkanie. Później wszyscy podzieliliśmy się opłatkiem, złożyliśmy sobie życzenia oraz razem zasiedliśmy do kolacji na dużej świetlicy. Było między nami dużo dobrej energii i pozytywnych emocji. Był też Mikołaj, który żartował sobie z nami wręczając upominki. Niektórzy z nas mówili wierszyki i fotografowali się na kolanach Mikołaja. To był wieczór pełen radości. Zapraszamy do galerii, wystarczy kliknąc na ikonę.




